Zaspaliśmy….czy to katastrofa?
7 kwiecień 2010
Pod koniec męczącego tygodnia, w piątek – oboje z mężem zaspaliśmy, drugi budzik nie zadzwonił, syn tym razem akurat swojego nie nastawił… taka mała katastrofa!
Biegnę szybko do pokoju syna (1 klasa gimnazjum) i mówię :
- Bardzo Cię przepraszam, zaspaliśmy! Wstawaj, żebyś zdążył na drugą lekcję!
W odpowiedzi słyszę spokojną wypowiedź:
- Nie musisz przepraszać, mi się to bardzo podoba!
Kategorie: Blog z życia mamy